1. pl
  2. en

Rozmowa o polityce pomiędzy Dostojnikiem Zhou a Taoistą

Czcigodny pan Zhou, tak jak zwykł czynić od lat, wczesnym rankiem udał się do świątyni poświęconej przodkom, aby prosić ich o opiekę i błogosławieństwo. Raźnym krokiem przemierzał korytarze pokaźnej rezydencji, aby szybko wyjść na dziedziniec i dotrzeć do pawilonu, gdzie znajdował się rodzinny ołtarz. Dotarłszy na miejsce, pokłonił się i wymówił odpowiednią formułę modlitewną. Następnie zaś jedwabną szmatką ostrożnie przetarł sam ołtarz, po czym udekorował go kwiatami, które specjalnie wybrała mu jego żona Songshu.

 

Jako że dzisiaj wypadał dziewiąty dzień miesiąca, a liczba ta uzna-wana jest za wyjątkowo pomyślną, postanowił zapytać dawną Wyrocznię o wskazówki i przyszłość. Dostojnik Zhou zawsze to czynił tylko raz w miesiącu, aby nie nadużywać mądrości Wyroczni, a także aby nie urazić jej zbyt częstymi pytaniami. Dlatego po spełnieniu obowiązków wobec swoich przodków udał się do zaprzyjaźnionego wróżbity, który potrafił odczytywać i interpretować wszelkie przepowiednie. Wróżbita Tang był już przygotowany na przyjęcie gościa. Po krótkim przywitaniu podał Dostojnikowi Zhou podłużne naczynie, w którym znajdowały się sześćdziesiąt cztery patyki z numerami odpowiadającymi heksagramowi. Staruszek skupił się, po czym wybrał jeden z patyków i podał go mędrcowi. Tamten otworzył Księgę Przemian, po czym odczytał przy-porządkowany fragment. Następnie Dostojnik Zhou wylosował kolejny patyczek, zaś wróżbita odczytał stosowny tekst. Sama czynność powtórzyła się jeszcze sześciokrotnie. I dopiero wtedy cała wróżba mogła dać pełen obraz.

– Hmmm – zamyślił się mędrzec. Dostojnik Zhou spojrzał na niego z lekkim niepokojem. Wróżbita Tang, zarazem jego przyjaciel, nigdy tak długo się nie zastanawiał.

– Coś niedobrego? – zapytał.

– I tak, i nie. Słowa wyroczni są czasami niejasne, a sens dwuznaczny, jednak zawsze przemawia przez nią wielka mądrość.

– Przecież wiem! Jestem mandarynem już od tylu lat. Dostałem tę godność jeszcze od starego cesarza Guangxu! Ach, biedny cesarz, gdyby teraz wiedział, co dzieje się z jego następcą!

– Tak, tak, ale od dawna nie spotkałem się z tak zaskakującym zestawem heksagramów – powiedział jakby na usprawiedliwienie Wróżbita Tang.

– Sam sens wróżby można odczytać tak: Gość stanie się wkrótce gospodarzem. Feniks i Smok będą razem, ale nie staną się jednością. Młode zastąpi stare, Yang zaś zamieni się w Ying. Para Feniksa i Smoka symbolizują parę cesarską albo małżeństwo – zamyślił się wróżbita.

– Jeśli chodzi o parę cesarską – Dostojnik Zhou ponownie powrócił to tematu polityki – to akurat by się zgadzał. Cesarz Guangxu wciąż bezskutecznie walczy ze swoją ciotką o władzę! Chociaż ostatnio sam byłem świadkiem, jak urzędnicy nie pozwolili dostarczyć cesarzowi memoriału napisanego przez myśliciela i reformatora Kang Youweia. Co prawda krytykuje on konfucjańskie teksty z czasów Song, jakoby miałyby być sfałszowane, ale przynajmniej chce wprowadzić reformy podobne do tych, jakie przeprowadził japoński cesarz Mutsuhito.

– Ale o czym mówisz Dostojniku Zhou? – zdziwił się wróżbita Tang. Przecież to my od wieków byliśmy inspiracją dla Japonii! Słyszałem kiedyś o starożytnym japońskim uczonym i doradcy cesarza Shotoku Taishi, który tłumaczył buddyjskie sutry z języka chińskiego na japoński! I napisał nawet do nich obszerne komentarze! Kazał także wysłać statek z kilkudziesięcioma młodzieńcami do Państwa Środka na nauki. Kiedy wrócili po kilkudziesięciu latach, to uznano ich za uczonych. Ale nie tylko! Shotoku Taishi podobno planował także wprowadzić w Japonii wzorowany na chińskim system rang urzędniczych. Gdyby mu się to udało, mandaryni mieszkaliby także w Japonii! – dodał podekscytowany.

– Ach – westchnął Dostojnik Zhou. – Z żalem muszę przyznać, że dzisiaj to uczeń pokonał mistrza! Dzięki reformom Japończycy wygrali ostatnią wojnę z nami, a my musieliśmy podpisać haniebny traktat z Shimonoseki. Straciliśmy nie tylko Koreę i Tajwan, ale musieliśmy otworzyć porty i do dzisiaj płacimy rujnujące nasz skarbiec ogromne reparacje wojenne – żachnął się gość wróżbity, po czym głośno zakaszlał, próbując złapać oddech.

 

Od wielu już miesięcy zaczynał kaszleć zawsze, kiedy zbytnio się wzruszył albo zdenerwował. Aby się uspokoić, wyciągnął z zanadrza małą nefrytową buteleczkę z misternym wzorem przedstawiającym żółwia – symbol długowieczności. Odkręcił nakrętkę, która okazała się także łyżką i nabrał proszku, po czym go zjadł.

– To lekarstwo, które przepisał mi mój medyk. Podobno sproszkowany korzeń lukrecji ma pomóc mi na te częste ataki kaszlu – dodał, jakby się tłumacząc. Jednak po chwili ponownie rozpoczął swój monolog:

– Nasz kraj się rozpadnie, jeśli nadal nami rządzić będzie ta nieodpowiedzialna kobieta Cixi. Wiesz, co zrobiła z pieniędzmi przeznaczonymi na modernizację chińskiej floty? Odrestaurowała swoją rezydencję w Letnim Pałacu i postawiła do tego wielką marmurową łódź! Po co nam jedna wielka marmurowa łódź, zamiast stu okrętów wojennych? Nadzieja pozostała nam tylko w młodym cesarzu, który skłania się ku reformom. Cixi powinna zająć się sztuką, a nie rządzeniem. O wiele lepiej wychodzi jej malowanie obrazów i kaligrafia. Jest naprawdę utalentowana, a do tego sama wspiera artystów! Moim zdaniem minęła się z powołaniem. Powinna zostać mecenasem kultury i sztuki, a nie władczynią.

– Masz rację. Sama wróżba by pasowała. Cesarz Guangxu tak na-prawdę jest gościem w pałacu, a gospodynią Cixi. Jest również młody, w przeciwieństwie do Cixi, która już osiągnęła słuszny wiek. Tak więc i fraza „Młode zastąpi Stare” zgadza się. Zaś zdanie o feniksie i smoku idealnie oddaje sytuację w pałacu. Sama para cesarska: ciotka i siostrzeniec niby mieli rządzić razem, on jako cesarz, ona jako regentka, a wciąż walczą ze sobą – podsumował wróżbita Tang.

– Nie rozumiem tylko jednego: dlaczego Yin ma zastąpić Yang? Przecież Yin to siła żeńska, zaś Yang męska. Nie powinno być na odwrót? – zdziwił się Dostojnik Zhou.

– Właśnie na to też chciałem zwrócić uwagę. Być może różnica wynika z tego, że sama wróżba miała dotyczyć ciebie, a nie sytuacji na dworze. I tym się bardzo martwię. Musisz uważać na siebie i szczególnie dbać o swoje zdrowie – przestrzegł go przyjaciel.

<< Wróć do strony Fragmenty

03 sierpnia 2019

Created with WebWave CMS