1. pl
  2. en

Wysublimowany świat sztuki chińskiej oczami dziecka

Doradca Liang zaprowadził gości do jednego z reprezentacyjnych pawilonów, po czym szybko się oddalił. Kiedy tylko zniknął z oczu, cała rodzina postanowiła się rozgościć. Do dyspozycji otrzymali aż siedem rozległych pokoi, łącznie z pokojem do kąpieli, salą jadalną, małą, ale bogato zaopatrzoną spiżarnią oraz salonem, a nawet schowkiem na różne domowe sprzęty. Same zaś pomieszczenia zostały bogato wyposażone w drogocenne meble wykonane z drewna dziko rosnącej sosny oraz przyozdobione licznymi jedwabnymi haftowanymi poduszkami i aksamitnymi kapami. Stoliki i szaf ki uginały się od porcelanowych waz i innych drogocennych bibelotów. Ściany zaś zdobiły liczne pionowe jedwabne zwoje przedstawiające najczęściej górskie pejzaże.

 

Po pewnym czasie do gości ponownie przybył dumny ze swoich skarbów właściciel i zarazem gospodarz domu. Gubernator postanowił bowiem osobiście oprowadzić ich po swojej rezydencji.

– A to mój najcenniejszy nabytek: zwój pionowy namalowany przez malarza z samego Yangzhou – gospodarz z dumą wskazał na wspaniałe dzieło. Bezcenny okaz przedstawiał maleńką świątynię, która wyrosła na świętej górze taoizmu Hua Shua. Zarówno ten zwój, jak i większość pozostałych po-chodziły z Yangzhou i Szanghaju, które uważano za ówczesne stolice chińskich artystów.

– Wygląda tak prawdziwie, że czuję, iż mogłabym tam zaraz wejść i pomodlić się – Starsza Ciotka Song schlebiała Stryjowi Liu. Komplement bardzo mu się spodobał, toteż postanowił pokazać gościom kolej-ne arcydzieło.

– A to bezcenna monochromatyczna waza – wskazał na jeden ze stolików.

– Dlaczego ta waza jest pomalowana tylko na niebiesko? Malarzowi zabrakło farb? – zapytał nagle mały Chen. Gubernator Liu poczerwieniał. Rodzice ciekawskiego chłopca również.

– Nasz Chen jest tak samo ciekawy świata jak Panicz Wang, prawda? – ratowała sytuację Starsza Ciotka Song. Myślę, że od twojego syna na pewno wiele się nauczy, a może stanie się nawet jego uczniem. Oczywiście jeśli będzie grzeczny! – dodała.

 

Stryj Liu łaskawie zgodził się ze Starszą Ciotką Song i powrócił do pokazywania swoich skarbów. A widać było, że bardzo dbał o wystrój rodowej rezydencji, która swoim przepychem nie ustępowała w żaden sposób siedzibom innych gubernatorów prowincji.

<< Wróć do strony Fragmenty

06 sierpnia 2019

Created with WebWave CMS